wedkarstwo, wedkarstwo splawikowe, wedkarstwo gruntowe, wedkarstwo spiningowe, wedkarstwo morskie, wedkarstwo muchowe, muszkarstwo, sklep wedkarski, wedkowanie, lowienie ryb, porady dla wedkarzy, blog wedkarski, wedkowanie,sklep wedkarski polkowice, sklep wedkarski lubin, sklep wedkarski, akcesoria wedkarskie, sklep spinning, sklep muszkarstwo, sklep splawik, splawiki, muszkarstwo, zanety, plecionki

Wędkarski obiektyw

Bornholm 2015

Wróciliśmy przed Niklasem. Od poniedziałku po naszym powrocie zaczęło wiać z prędkością 80-120 km/h. W porywach nawet mocniej. Nasza pięcioosobowa grupa trafiła na świetne warunki. Największe ryby udało nam sie złowić w pełnym słońcu. Zaczynaliśmy łowienie pomiędzy 9 a 10 rano i łowilismy do ciemna. Dwa dni naszego pobytu były wyraźnie bogatsze w brania. Każdy z nas złowił po kilka troci, głównie w przedziale 40-50cm. Dwie największe ryby to srebrniaki 61 i 64. Nie łowiliśmy keltów, na naszą grupę udało się wyjąć jedynie 3 sztuki do 60cm. Ciekawostka to dorsze o wadze 1 i 2,5kg skuszone na wahadłówki. Praktycznie na każdym z odwiedzanych przez nas miejscu spotykaliśmy wielu wędkarzy z całej Europy- Duńczycy, Niemcy, Szwedzi, Norwegowie i oczywiście Polacy. Większość ryb złowilismy na wahadłówki, kilka na woblery. Przez cały wyjazd odnosiłem wrażenie, że trocie są daleko od brzegu, chyba w wypadku tylko dwóch miejscówek ryby były blisko. Jednego dnia wieczorem mogliśmy podziwiać sporą ilość spławów częstokroć w bardzo bliskiej odległości od brzegu. Podczas naszej wizyty na wyspie wiało na poziomie 6-10m/s. Jak zwykle mogliśmy się wiele nauczyć i nieco lepiej poznać zachowania srebrnych troci. Największe pozytywy to nowo poznana miejscówka oraz miejscowa przynęta w trójkolorowej barwie, która robiła różnicę. Cieszy także fakt zlowienia troci przez wszystkich członków naszej grupy.